Adam Weigel: „Tutaj jest zdecydowanie problem z dopasowaniem się”

W przeddzień powtórki meczu ze Stalą Rzeszów zapytaliśmy trenera Wandy, Adama Weigla o kilka nurtujących nas tematów. O meczu z Rzeszowem, o naszym torze, o problemach z jakimi boryka się drużyna z początkiem sezonu oraz o szkółce żużlowej w Krakowie. Przeczytajcie co miał nam do powiedzenia szkoleniowiec Wandy Kraków.

Jak odniesiesz się do sytuacji, która miała miejsce w Rzeszowie w niedzielę?
-Na pewno w momencie kiedy widzimy prognozy, że opady deszczu mają ustać nie zgodzimy się od razu na przełożenie meczu. Czekamy i patrzymy czy te prognozy się sprawdzają. Jeżeli te prognozy się sprawdzają, przestaje padać deszcz, zaczyna świecić słońce a prognoza pogody jest pomyślna należy zostać skoro już jesteśmy. Rzeszów ewidentnie z jakichś niezrozumiałych dla nas powodów tego meczu nie chciał jechać, my staraliśmy się żeby te zawody się odbyły. W Rzeszowie tak naprawdę opady ustały ale nie było nadziei na słońce. Na mapach radarowych było widać, że idą kolejne chmury no i nawierzchnia delikatnie zbronowana wcześniejszego dnia oraz ubita „na pusto” polewaczką na pewno nie nadawała się do przygotowania.

Za dwa dni powtórka, wiadomo że zawsze jedzie się po zwycięstwo ale jak realnie oceniasz nasze szanse na torze przy Hetmańskiej?
-To wszystko okaże się po meczu. Szanse zawsze są i należy w nie wierzyć. Jedziemy przede wszystkim zrehabilitować się za bardzo słaby początek sezonu bo ten początek w naszym wykonaniu jest niesamowicie słaby i gdzieś zawodnicy pogubili się z tą formą. Tak naprawdę wciąż jest problem z dostosowaniem ustawień do toru i mam nadzieję, że w Rzeszowie będzie możliwość przełamania tej złej passy aczkolwiek należy być świadomym, że jest to drużyna, która większości składa się ze swoich wychowanków i nawet juniorzy, których nazwiska kibicom nic nie mówią, są bardzo mocnymi zawodnikami na tym torze i tam bez problemu rywalizują z Karolem Baranem, Maćkiem Kuciapą i są dla nich równymi partnerami.

Mamy zmianę w składzie, pojawił się Sam Masters.
-W każdym zawodniku upatruję nadzieję, każdy ma do wrzucenia trochę punktów. Zobaczymy, jest duża nadzieja, że będzie to nasze brakujące ogniwo, którego wciąż poszukujemy, wszystko okaże się w Rzeszowie na miejscu.

Wśród kibiców często słyszymy głosy, że Wandzie ciągle brakuje atutu własnego toru.
-Ja uważam, że nasz tor jest bardzo fajny i bardzo specyficzny i drugiego takiego w Polsce nie ma. Uważam że powinien być on naszym atutem. Tutaj nie chodzi o przygotowanie toru. Tutaj jest zdecydowanie problem z dopasowaniem się. Jeżeli już przegrywamy start, jesteśmy szybcy na dojeździe, w pierwszym łuku wychodzimy na 5:1 dla nas, w połowie prostej jest już 1:5. Tutaj problem jest w ustawieniach motocykli. W ostatnich dwóch tygodniach mocno koncentrujemy się na torze i próbujemy różne warianty, dlatego też sam dzisiaj zdecydowałem się na jazdę, żeby sprawdzić jak to wygląda. Na pewno tego toru „szukamy”, żeby był dla nas jak najbardziej optymalny ale tak jak mówiłem problem jest w przełamaniu pewnych barier psychicznych i dostosowaniu się zawodników do tego toru bo jak widać Edward Mazur od pierwszego treningu jest super dostosowany i ten zawodnik punktuje dość solidnie.

Abstrahując od ligi, jak ma się temat żużlowej szkółki w Krakowie?
-Martwi mnie to, że podczas zawodów nie było jeszcze ogłoszonej informacji o naborze do szkółki. Ja jestem organem wykonawczym, czyli jak kandydaci przyjdą i dopełnione zostaną formalności to ja tych chłopaków będę uczył jeździć i wtedy będę mógł coś o nich szerzej powiedzieć ale na razie nie mam o kim mówić. Temat nie jest nagłaśniany a mamy wystarczający sprzęt do postawienia pierwszych kroków. Ja mogę powiedzieć, że czekam z utęsknieniem na kogoś kto przyjdzie i będzie mógł tu jeździć bo w tym momencie jestem jedynym czynnie jeżdżącym człowiekiem na żużlu i chyba jedynym trenerem, który pochodzi z Krakowa. Chciałbym żeby ktoś dołączył do tego grona a będzie lepiej.

Czyli Wanda jest przygotowana na przyjęcie szkółkowiczów?
-Jest przygotowana.

26.04.2016 / no04 / wandakrakow.pl

Comments are closed.