Odszedł Mirosław Zelek. Pamiętamy.

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że zmarł wieloletni fotograf speedwaya w Krakowie, zarazem wierny kibic i świetny kolega – Mirosław Zelek. Miał 58 lat. Msza święta żałobna i pogrzeb odbędzie się dnia 12.11.2019 (wtorek) o godzinie 11:40 na krakowskim cmentarzu Grębałów. Z informacji które otrzymaliśmy, zmarły przed śmiercią prosił aby nie przynosić kwiatów, a datki przekazać na krakowskie hospicjum św. Łazarza (będzie zbiórka na pogrzebie). Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji. Znajomy, który utrzymywał z nim bieżący kontakt, prosił również aby na pogrzeb przyjść w szalikach.

Wielu z nas z pewnością kojarzy go, lepiej lub słabiej. Co poniektórzy zamienili nie raz parę słów. Dla jednych Pan Mirek, dla niektórych, po prostu Mirek. Mirosław Zelek – stały bywalec na meczach Wandy – zawsze z nieodłącznymi atrybutami – aparatem fotograficznym i pogodą ducha. Na Wandę chodził od dawna. W 2014 pojechał z nami na jakże pamiętny wyjzd – mecz finałowy do Ostrowa Wielkopolskiego. Zapytaliśmy go wtedy czy nie zechciałby od kolejnego sezonu robić fotek z akredytacją a nie tylko do prywatnej kolekcji i tak się zaczęło. Od 2015 już regularnie mogliśmy oglądać fotorelacje jego autorstwa na naszym serwisie, później także na stronie klubu. Za Wandą niejednokrotnie jeździł po całej Polsce. Jego zdjęcia wielokrotnie wykorzystywane były na plakatach zapowiadających zawody. Zawsze uśmiechnięty i miły. Zawsze pomocny. Zawsze z jakimś dowcipem czy anegdotką. Po prostu – spoko gość. Zapytany kiedyś dlaczego na jego fotorelacjach jest tak dużo kadrów z trybun, odpowiedział, że po prostu lubi fotografować ludzi. Naszym zdaniem było nawet prościej – on po prostu lubił ludzi. Tak zwyczajnie. Jeśli rozmawialiście z nim kiedykolwiek to z pewnością potwierdzicie. Pewien etap w historii krakowskiego czarnego sportu właśnie się zakończył. Pozostały tylko wspomnienia. Zdumiewające jak wielką część z nich Mirek uchwycił w obiektywie swojego aparatu… Panie Mirku, z całego serca – dziękujemy za wszystko!